14 komentarze
  1. Fajny konkursik.

    Zapraszam też na konkurs do mnie - do wygrania 1 z 16 kuracji suplementami diety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję serdecznie śmierci babci, a plasterki fajne, pierwszy raz o nich slyszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje ....kurde może tak niefortunnie o tym pogrzebie i plasterkach wyszło ale chciałam Wam ten zimny poniedziałek troszkę osłodzić ;)

      Usuń
  3. Ja również nie słyszałam wcześniej o takich plasterkach a bardzo by się przydały, o czym świadczy wpis http://zaradna-mama.blogspot.com/2012/03/pia-i-rzez-niewiniatek.html
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie plasterki to wprost niezbędny element mojej apteczki. Mając w domu trzech łobuziaków a do tego panienkę , która jeszcze zawadza się o progi w drzwiach nietrudno o skaleczenia i otarcia wszelkiego kalibru. Moim chłopakom na pewno dużo szybciej zagoją się wszelkie rany, jeśli zamiast plastra na palcu pojawi się tatuaż.Tylko, żeby za bardzo się nie spodobały i za często się nie pojawiały ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje kondolencje.
    Plasterki fajne, nigdy takich nie miałam, ile mniej było by nerwów przed wyjściem na imprezę, gdyby mój mąż "golarkowy kaleka" miał coś tak chroniącego kołnierz koszuli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Plastereczki moje miłe umilicie mi nie jedną chwilę
    Dziecko wczoraj znów płakało bo kolana poździerało
    Mąż obiad dziś gotował i znów palca "zmasakrował"
    A ja biegam panikuje bo plasterków potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie zapraszamy na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :) Jeszcze tylko przez 2 dni :)

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

    Z góry bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nam plasterki są potrzebne do zaklejania swastyki... taka ponazistowska pamiątka, która niekoniecznie wszędzie ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z racji niedawnego mojego swieta dostalam od swojego slubnego zestaw mozy o ktorych marzylam - ale co z tego ze mam noze skoro gotowac nie potrafie ? No gotowac jak gotowac ale po nozach jakie mialam do tej pory - te to istne zylety i strach cokolwiek kroic :) co by nie dodac "czegos od siebie ;P " do potrawy :). Dodatkowym utrudnieniem jest corcia ktora niedawno nauczyla sie chodzic i co rusz obija sie o meble :P wiec jak tu sie skupic na siekaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dwie lewe ręce i nie ma dnia, żebym się nie przecięła, chociażby kartką papieru. I jak tu pracować nad dokumentacją jak z palca kapie? Do kompletu mam męża, który po goleniu wyygląda jak indianin i synka, który brodą zalicza każdy kant, kiedy biega jak szalony po mieszkaniu. Jednym słowem plasterki to u nas towar deficytowy i schodzą jak ciepłe bułeczki. Jeśli w dodatku tamują krew to już towar na wagę złota i bardzo, ale to bardzo chcielibyśmy mieć w apteczce takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. No cóż u mnie... a właściwie mojej 4 letniej Kaski nadszedł czas piratów i kapitana haka.
    Zatem nie trudno się domyślić czym kończą się potyczki statków pirackich - stąd moja plasterkowa potrzeba:-)))





    tz110m@wp.pl








    OdpowiedzUsuń
  12. W moim domu nacodzień rozgardiasz panuje, każdy czegoś szuka, każdy głowę mi truje. Mój mały
    brzdąc-często w opałach bywa, gdy jest nieostrożny, siniaków przybywa. Tu upadnie na łokieć, tam
    rana- bo kot podrapał, krew nacieka i czas krzyku nastał. Czasem i ja-zamotany lub często spóźniony,
    gdy robię kanapki- raz, dwa, ciach i palec skaleczony. Ale czas płaczu i ran-higiena spławia gdy super
    plaster w apteczce się pojawia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Plastry przydałyby się... oj przydałyby. Mój narzeczony niekiedy zostaje u mnie dłużej... więc potrzebuje ogolić się. Oczywiście ukochany jest zapominalskim więc nową maszynkę do golenia bierze sporadycznie ze swojego i tak goli się swoją "ulubioną", która jest u mnie ale strasznie go zacina. I tak zawsze pół tuzina rzeczy zostawia do prania z kropelkami... Plasterki bardzo praktyczne byłyby! :)
    agulka_p@op.pl

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.