33 komentarze
  1. Mireczko , wyślę link do tego posta mężowi :) jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać co powiedział ;)

      hmm myślę że mój sobie w pracy kiedyś przeczyta ;)

      Usuń
  2. Czysta prawda, oj czysta :P
    Marzy mi się porządny wypad na naładowanie akumulatorków.
    U Ciebie 3 wypady być powinny :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja doczekam się urlopu jak będę leżeć 3 metry pod ziemią !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no może tak źle nie będzie ;)

      Usuń
  4. "A tak na koniec mężu zrób kalkulacje co ci się bardziej opłaca??
    Żona w domu?(obiadki, czyste koszule i seks) Czy żona harująca?(więcej kasy, żarcie na telefon i jej wieczny brak czasu na dom, dzieci, Ciebie i seks ) ;)"


    a no właśnie! a no właśnie! :D

    p.s. mój wybrał pierwszą opcję! heh

    OdpowiedzUsuń
  5. aa! i zaprosić zapomniałam!
    na konkurs! :)

    http://islandofflove.blogspot.com/2013/07/konkurs-urodzinowy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. 100% prawda :D
    Koniecznie muszę to dać do przeczytania mojemu mężowi.
    Choć nie narzekam - urlop kiedy chcę dostaję...miłe słowa- słyszę :P Od czasu do czasu mówi: kochanie kup sobie jakieś nowe buciki (oboje mamy na tym punkcie hopla) na fryzjera nie żałuje - choć do tej pory to on był moim prywatnym fryzjerem :D Dobra dobra nie chwalę bo przechwalę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu tfu. Oby nie zapeszyć hi hi. Ale mężów trzeba chwalić jak zasługują bo inaczej się psują.

      Usuń
    2. tak więc chwalę :D

      Usuń
  7. świetny tekst - na szczęście mój mąż się zgadza :)
    wspomniałam o Tobie w mojej notce - zapraszam pasjekaroliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze napisane:)
    argument kursywą myślę, że trafi najbardziej;p szczególnie ten seks;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam jeszcze pogrubić tę czynność ale nie chciałam być nachalna :P

      Usuń

  9. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko ! Tekst rewelacyjny! Uwielbiam Cię za niego! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to przeczytałam, to mi ciary przeszły, może to idiotyczne jest ale dopiero właśnie w tym momencie zdałam sobie sprawę, że jednak nie siedzę "dupą w domu" [cyt mój teść] Że jednak coś robię o coś znaczę jednak, szkoda, że czasami efekt zwany pensją jest bardziej ceniony niż efekt taki oto: zadbany dom, zdrowe zadbane dzieci, dobre jedzonko ;) Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zawsze tak będzie że mamusie pracujące w domu będą piętnowane przez tych którzy nie rozumieją że to jednak też jest praca i to wcale nie taka prosta.

      Usuń
  12. Tekst bardzo fajny ale te byki tak raza, ze nie wysle mezowi. W dobie Worda i innych programow, mysle, ze wystarczyloby ten tekst "przemielic" autokorekta i wrzucic w to samo miejsce. Chcesz czy nie ale wiarygodnosc artykulu pisanego z bykami spada o ponad 50%. To dla naszego (kobiecego) dobra ma byc przeciez, prawda? :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm a wiesz, że w dobie Worda , komentarze bez użycia polskich znaków i notabene ANONIMOWE są w ponad 90% -ach niewiarygodne. Było sobie przemielić bo to gorzej razi niż te moje"byki" interpunkcyjne ....bo ortograficznych nie miałaś prawa się dopatrzeć .
      Pozdrawiam. ;)

      Usuń
    2. Ja też ortograficznego nie zauważyłam.. :)

      Usuń
  13. tekst super i stwierdzam że mój mąż to skarb :D, jak tylko jest w domu zajmuje się dziećmi, pomaga i wspiera jak tylko może, dostaje "urlop" ;) bez marudzenia wręcz wygania mnie z domu samą bez dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angelika to tylko pozazdrościć mądrego męża ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Szara rzeczywistość. Dobrze, ze tż pamięta o urodzinach, też bywa zmęczony... Masakra, chcę do pracy, ale czy serio :D Mała ma teraz 10 m-cy i właśnie przerabiamy ten problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps: dzięki Tobie trafiłam na świetny blog DZIĘKUJĘ.

      Usuń
  15. Kradne linka :D i udostępniam u siebie :) świetny tekst :)
    Pozdrawiam, Agnieszka Wojczuk

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelka!! Brawo Brawo wkoncu ktos napisal slowami to co ja mysle od ponad 5 lat :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.