21 komentarze
  1. hahah,jakbym swojego męża kilka dni temu widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ania mam nadzieję że się pozbierałaś

      Usuń
  3. No padłam :) Ale to cali faceci :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana - mnie naprawdę zauroczył twój pierwszy szablon - zresztą wiesz bo pisałam o nim u siebie na blogu, ale ten też jest fajny - muszę się przestawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie i tak ciągle coś nie pasi ;) lubię zmiany cóż poradzić

      Usuń
  5. Hmmm no to wiem na co się przygotować... w przyszłym tygodniu planuję wizytę u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle nie mogę wyjść z zaskoczenia w jaki mnie wprawiasz swoimi wspaniałymi tekstami, gratuluję celności spostrzeżeń i łatwości w wyrażaniu swoich przemyśleń w słowie pisanym. To nie łatwa sztuka , napisać to o czym się myśli. Gratki od tatki. Najlepszy komentarz od Wioli!!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny post. pozdrawiam i zapraszam na moje rozdanie http://dorotadrygalska.blogspot.com/2013/09/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha no i masz zauważył :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś ufarbowałam włosy z blond na czarny a mój szef pół dnia na manie patrzył tak dziwnie, jakby próbował coś zrozumieć... i po 8 godzinach nieśmiało zapytał: Włosy farbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne pióro !

    a faceci - no cóż... tacy są i inni nie będą! ;)

    pozdrawiam :)
    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Faceta nie zmienisz. Taki z nich dziwny gatunek, czasami ciężki do opanowania :D Bardzo mi się podoba Twój post. Więcej takich poproszę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Płakałam ze śmiechu. Przeczytałam mężowi i spytałam słodko " kochanie czy ta scenka cos ci przypomina?"...śmiałam się przy tym, a mąż na to " no i co ciebie tak śmieszy. To nic takiego " ....tak prawdziwe, dobitne ....jesteś the jest :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.