11 komentarze
  1. Mam takie samo zdanie jak Ty Kochana.Moja Madzia pomimo ze już za dwa miesiące będzie mieć 8 lat niekiedy wygląda podobnie jak twoja pociecha.Jak to mówią "życie jest zbyt krótkie, żeby ....... (bla,bla,bla). Aż nabrałam chęci żeby poskakać z młodą w kałuży, ale jakoś brak jakiejkolwiek w okolicy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi Gosiu ja mam trzy dziewczynki i czasem opadają ręce jak widzę je po jedzeniu zwykłych frytek z keczupem albo zabawie w ogródku ale tak jak piszesz "życie jest zbyt krótkie ..." ;)

      Usuń
    2. Moja siostra ma 4 córki i wychodzi z tego samego założenia.Bo w przeciwnym razie chyba by oszalała :P

      Usuń
  2. Ja tam się nie przejmuje. Nie widzę problemu w błocie;) Chciałabym właśnie, żeby moje dziecko miało wspomnienia, radość w oczach teraz i później i uśmiech na ustach. Tego właśnie pragnę, bo nie chodzi o czystość i totalną dezynfekcję, chodzi o to żeby z dzieciństwa wynieść jak najwięcej:) Także u Nas plamy i różne taki na porządku dziennym;p oczywiście walczę z nimi ale ich nie unikam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo ja walczę ,walczę i jakaś nierówna ta walka bywa

      Usuń
  3. A u mnie moje dziecko częściej się przejmuje, że jest brudna niż ja, i muszę jej tłumaczyć, że się nic nie stało. Ale to czasem, bo brudzi się ciągle jak każde dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak - cała prawda.
    Jak widzę dzieci blogerek modowych to się czasem zastanawiam czy te dzieci są szczęśliwe - pewnie tak, bo może nie znają innego życia :D a może to tylko tak do zdjęcia?? Choć nie ukrywam lubię patrzeć na takie małe modnisie :D
    ja za nic swojej młodszej nie mogę ubrać opaski nawet do zdjęcia - bo ciach i już jej nie ma............

    Ciuszki po starszej córce = praktycznie nietknięte, po młodszej??????hmm raczej się nie nadają nawet do oddania :P - mały urwis - najlepiej jest się pobrudzić, opluć, wylać na siebie zupę lub wytrzeć rączki po tłustym kurczaczku ,,,,,
    życie - ale jakie szczęśliwe :D i smaczne

    OdpowiedzUsuń
  5. ja pamiętam, jak za czasów bycia dzieckiem UWIELBIAŁAM taplać się w błocie, piachu, kałuzy.. :) a teraz sprawia mi frajde babranie się z moją małą kuzynką :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwintesencja dzieciństwa to wspomnienia z łażenia po drzewach, zabawy w chowanego i ukrywanie się za workami z węglem, ganianie za myszą w babcinym zbożu ... te zamki z piasku burzyliśmy rzucając w nie kamieniami, a babki z piekarni "w piaskownicy" znikały nikomu nie znanym sposobem. I może nie miałam czystego dzieciństwa, ale szczęśliwe - na pewno!

    Napisałaś samą prawdę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe i tak fajny brudasek na tym zdjeciu. Dzieci to potrafia wymazac siebie i wszystko w zasiegu mili.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.