6 komentarze
  1. Ja nie zmieniał zakończenia...bo o tym nie pomyślałam:) . Kiedyś jak byłam młodsza opiekowałam się kuzynka może miałam z 11lat pamiętam,że opowiadałam jej wymyślone bajki a Michalinka je uwielbiałam miałam bardzo wybujałą fantazję a teraz mam 29lat i mam synka któremu czasem opowiadam własne bajeczki,ale są tak kiepskie,że szok moja dziecięca fantazja sobie poszła z upływem lat:( . Byłam z tych marzycielek co snuły w głowie fantazje o księciu na białym koniu mogłam tak siedzieć w fotelu i marzyć i marzyć a teraz to marze o tym by moja rodzina była zdrowa i szczęśliwa i o nowych ciuchach czasem hihi . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam nadal z tych marzycielek ;) ehh hihi, ale widzę że mamy teraz podobne marzenia :D

      Usuń
  2. Oj my też nie możemy się doczekać. Zarówno WOW jak i książki :) Do zobaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bajek nie zmieniam, ale często zmieniam słowa śpiewanych piosenek... i potem wychodzi mi coś dziwnego: Pieski małe dwa, chciały przejść przez rzeczkę, rzeczka była zła, więc uciekła hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lata swoje mam a uwielbiam czytać bajki,a słuchać to jeszcze bardziej.Zdarza się że to Madzia(córka) mi opowiada bajki,ma talent :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe u nas była nowa wersja Kopciuszka :-)))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.