20 komentarze
  1. Ja zgłosiłam do konkursu tylko jeden tekst... Nie łudzę się, że wygram, bo nie mam armii fanów ani kasy na wysyłanie kilkuset smsów na samą siebie, a poza tym.... informacja o udziale jest tylko przy tym jedym archiwalnym wpisie, więc pewnie prawie nikt nie wie, że w ogóle biorę udział :D Pomyślałam jednak, że fajnie byłoby, gdyby dzięki konkursowi post dotarł do kogoś spoza moich stałych czytelników... Więc to się przekłada w pojedyncze kliknięcia w link na stronie konkursowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ta kategoria chciała mnie w tym roku skusić ...będę jednak uważnie obserwować ten wątek, bo tam rzeczywiście znalazłam perełki ...ale nadal mierzi mnie sam konkurs.

      Usuń
    2. Ja tego nawet nie traktuję jako konkurs (w sensie pojedynczą kategorię, bo reszta wisi mi i powiewa)... Raczej właśnie jak potencjalną skarbnicę ciekawych tekstów :)

      Usuń
  2. Pięknie ujęte. I nic więcej nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana te kategorie są tak ciężko wypracowane, że głowa mała bo brałam w tej dyskusji udział, ale dzięki o przypomnieniu, że miałam tekst i10 przeczytać, więc lece. Ja nie startuje, bo to bez sensu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak już rozmawiałyśmy ...idą w lepszą stronę ;)

      Usuń
  4. Sam fakt, że to kunkurs sms-owy o czymś świadczy... Ech, fajny tekst :) Nadaję, że do kategorii : tekst roku :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie napisane. Nic dodać, nic ująć. Ja też nie potępiam nikogo, ale pomijając juz fakt, że nie miałabym żadnych szans, to konkurowanie mnie po prostu w kwestii bloga nie rajcuje. Piszę, bo lubię, a nie po to, by być najlepsza cokolwiek komuś udowadniać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam odczucia podobne. Ale wezmę udział i nikomu o tym nie powiem - a nuż ktoś przeglądając katalog wpadnie do mnie i zostanie czytelnikiem. Smsów wysyłać nie będę, ani próśb o to samo ;-)
    Natomiast rozmyślam nad kategorią "tekst roku", aczkolwiek podejrzewa, że i tak całość sprowadzi się do żebraniny o głosy i poczuję niesmak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha ha no usmialam sie! Tez pisze bloga (dagaend.blogspot.com) w zyciu nie przyszloby mi do głowy samej sie do takiego konkursu zglaszac. Co innego gdyby ktos nominowal. A sama? Ze niby co? Jestem taka zajebista? A nie ma kategorii zenada roku? Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie biorę w tej szopce udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja brałam co roku udział w tym roku odpuszczam zresztą ja trwam prawie 13 lat w blogu a inni po roku czy trzech rezygnują.. Kiedyś blog roku był inny i był znacznie fajniejszy teraz taka komercja

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku w ogóle olałam ten temat :o))) Szkoda mi czasu na to :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiadomo, że są ludzie, blogerzy, którzy daliby się zabić za wygraną, jednak nie wydaje się, aby wszyscy mieli ten cel.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.