7 komentarze
  1. To Twój świat, Twoje buty - zawsze będą, tylko w innym znaczeniu, w innym wymiarze. Czas pędzi, dzieci rosną, ale i my się zmieniamy. To czego dziś się boimy - za kilka lat będzie dla nas zupełnie naturalne. Choć masz rację - trzeba doceniać każdą chwilę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trochę mnie to wzruszyło, a trochę przeraziło. Nie chcę by córka mi tak szybko dorosła, a jakie to śmieszne, bo jeszcze parę lat temu sama chciałam być już "duża"..

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety czas leci nieubłaganie szybko

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie łzy zapiekły pod powiekami:( . Mój Jasio za 3tyg będzie miał 2.5roku już teraz widzę,że to mały indywidualista jak go chcę wycałować i wypieszczochować to on ma inne sprawy na głowie a jak siadam w fotelu bądź przed laptopem nagle jest przy mnie i tuli się i całuje . Wykorzystuje to bo wiem,że pójdzie do szkoły i to już będzie "nie męskie" . Dzieci dorastają i idą w świat a rodzice ciągle tak samo kochają i tęsknią . Ja zawsze mówię do męża zadzwoń do mamy tak po prostu nie czekaj na niedzielę ona się ucieszy z telefonu i w środowy wieczór . Wiem,że kiedyś ja będę czekała na tel od syna . Ja dzwonię prawie codziennie do taty mam go 400km od siebie i chcę mu to jakoś wynagrodzić . Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mireczko i ja to znam , mój Piotrek ma prawie 15 lat a niedawno był moim malutkim syneczkiem a i młodsi rosną jak na drożdżach .

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak smutno... Taka kolej rzeczy, ale nie da się na to przygotować, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, czas mija i nie da się go zatrzymać. Jedno jest pewne - dziewczynki zawsze będą czuły Twoje wsparcie.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.