9 komentarze
  1. Mi się to zdarza dość często nawet. Moja wina jest tylko taka, że ja myślę, myślę i myślę nad tematem tak długo aż w końcu ktoś inny na niego wpadnie i potem zostaję z ręką w nocniku ;) Wierzę w teleaptię w każdej dziedzinie, nie tylko blogowej, więc nie dopatruję się wszędzie kopiowania i plagiatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja też za długo czekam z publikacją,albo milion razy analizuję tekst a później sięokazuje że już nie mam po co publikować ;)

      Usuń
  2. Zdarzyło, oj zdarzyło... Ilu tekstów przez to nie opublikowałam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdarza się, a także oficjalnie piszę coś podobnego jak inni, pisząc kto mnie zainspirował (i tu zwykle link do cudzego artykułu). Bo blogi to dla mnie także inspiracja, potrafią czasem otworzyć jakieś drzwi i wylać przez nie tekst na mojego bloga.
    Ostatnio nawet śmiałam się, bo naprawdę łudząco podobny temat tego samego dnia opublikowałam, co Fathersday.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasem się kimś zainspiruję, było tak np. po tekście Potwory Wózkowej , ale zawsze (tak jak ty wspominam) , ale czasem nie czytając kogoś zdarza się wyprodukować podobny tekst...do dopiero jest telepatia hihi

      Usuń
  4. Eve Milenna - :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przychodzi nam teraz do głowy podobna sytuacja. Tak, jak piszesz nie ma się czym przejmować i robić swoje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może raz czy dwa znalazłam podobny do mojego tekst gdzieś indziej, ale nigdy nie podejrzewałam o plagiat, jeśli już to inspirowanie się, a zjawisko podbierania czy inspiracji treściami ma jedną zaletę, poszerza, pogłębia, ubogaca dany temat o nowe subiektywne odczucia i mądrości, co tylko wychodzi na dobre czytelnikom, a przecież o czytelnika się rozchodzi cała gra.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.