Golden Rose Fantastic 182 - moja pierwsza lakierowa recenzja

Niedawno przyznałam się do mojej małej nieumiejętności używania kosmetyków kolorowych. To samo tyczy się niestety też paznokci, nad czym ubolewam bo bardzo lubię kolorowe pazurki. Ale trafiła się okazja ,żeby wprowadzić troszkę koloru do bezbarwnej codzienności moich paznokci .
Mam ostatnio(a może znów) szmergla na temat koloru niebieskiego i jak tylko zobaczyłam kątem oka w koszyczku na stoisku z kosmetykami lakier Golden Rose musiałam go kupić ,nawet jeśli nie będę go często używać ;-)



Musicie mi wybaczyć, moje pazurki nie są idealne i efekt końcowy po nałożeniu lakieru też nie ,ale jestem laikiem w tym temacie a to mój debiut blogowo lakierowy ;). Lakierek na płyteczkach wygląda super. Kolorek uzyskałam po nałożeniu 3 warstw, po 2 niestety efekt był marny. Dość szybko ścierają się końcówki , co widać na fotce,ale lakier jest bardzo elastyczny i nie odpryskuje. Schnięcie hmmmmm dość szybkie ,mimo tych trzech warstw . Właśnie tego najbardziej nie lubię w malowaniu paznokci, czekania.Chyba najwyższy czas zakupić jakiś przyspieszacz ,utwardzacz i inne wspomagacze bo chyba zacznę dłuższą przygodę z lakierami (obiecanki cacanki ;-))
  Co do samego malowania , lakier dość ładnie się rozprowadza jest  rzadkawy i trzeba uważać żeby nie nabrać za dużej ilości bo potrafi spłynąć. Pędzelek cienki ,poręczny,dokładny taki jak lubię. Sam efekt końcowy dla mnie zadowalający ,kolor idealny nie ma większej różnicy paznokieć-butelka, połysk wysoki,duża elastyczność i trwałość. I co najważniejsze nie barwi płytki :)
Jako paznokciowy amator testereczka jest na tak i myślę że poszło mi całkiem sprawnie ;)
Więcej kolorków z tej palety możecie zobaczyć na stronie GR a jest ich całe mnóstwo.


Opis dodatkowy
Produkt nie zawiera formaldehydu, toluenu, dbp i kamfory.
Pojemność 12ml.
Cena ok.6zł

8 komentarzy:

  1. Piękny kolor!
    Kiedyś (w epoce przedzieciowej) uwielbiałam malować pazurki. Teraz ze względu na trwałość lakieru maluję hubrydami. Tak patrzę na Twoje zdjęcie i zerkam na moje pazurki i chyba już czas zając się nimi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak podziwiałam ostatnio twój hybrydowy frenczyk, fajnie to wychodzi, i rzeczywiście w mojej epoce przeddzieciowej lakier trzymał się jakoś dłużej ;) hmmm ciekawe czemu ? hihi

      Usuń
  2. Ale super! Wygląda jak żelek ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy za ciekawą recenzję i zapraszamy do testowania innych produktów marki Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)

      Usuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.

Obsługiwane przez usługę Blogger.