Kluski kładzione - tutorial specjalny

13:17
Kluseczki kładzione, kojarzą mi się z dzieciństwem. Robił je mój tato, a to zapewne dlatego, że miał siłę dokładnie wyrobić pół gęste ciasto i chyba po prostu lubił to.
Nie będę się zagłębiać w historię klusek w moim rodzinnym domu, chociaż można by o tym książkę nakreślić.
Dziś wrzucam przepis, taka małą instrukcję, na specjalną prośbę, dla kolejnego pokolenia.




Ciasto podstawowe:

  • 400 g mąki 
  • 3 jajka
  • ok.pół szklanki letniej wody(ale to zależy od  wilgotności mąki)
  • sól. 


Jaja wbijamy do miski i rozkłucamy razem z wodą. Stopniowo dodajemy mąkę i sól.
Teraz musimy włożyć w kluseczki troszkę pracy , ale tylko w tedy kiedy chcemy wyrobić kluseczki tradycyjnie, ręcznie. Jak dla mnie  wyrabianie ciasta łyżką, daje o wiele lepsze efekty, ale można zrobić to mikserem. Wyrabiamy ciasto aż stanie się gładkie, lśniące, pół gęste, wolno ślizgające się po  łyżce.
(gdyby wydawało się za gęste i trudne do wyrobienia można dodać ODROBINĘ wody)


W dużym garnku gotujemy osoloną wodę.
Gdy ciasto jest już dość dobrze wyrobione ( a im dłużej merdane tym kluski pulchniejsze) pochylamy lekko miskę i metalową łyżką(stołową) zanurzoną uprzednio we wrzątku nabieramy ciasto, formując nieduże kluseczki, ściągając je po ściance miski.
Mój tato trzymał miskę nad garnkiem, ale nie jest to konieczne. Mało wprawnym, może się wyśliznąć z ręki, wystarczy jak miskę postawimy obok garnka. 


Kluseczki wkładamy do wrzątku. Gotujemy je około 2 minut pod uchyloną pokrywką.
Ciasta na łyżce nie powinno być dużo, klusie rosną troszkę przy gotowaniu, a ponadto nie są wtedy zbyt dobre. Duże kluski muszą się dłużej gotować i nasiąkają wodą. A kluseczek, jednorazowo do garnka nakładamy jedynie tyle, aby pokrywały powierzchnię wody i mogły sobie swobodnie pływać.

Wykładamy je na sito, podajemy ciepłe najlepiej od razu . Mogą być  samodzielnym posiłkiem lub dodatkiem do drugiego dania ;) smacznego.



 Specjal for Nika

12 komentarzy:

  1. bardzo lubię takie kluseczki,mnaimm

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha takie kluseczki a jak ciekawie wyglądają te kulki mięsne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba takie zrobie jutro dla chłopaków

    OdpowiedzUsuń
  4. pyszotka!

    zapraszam na crumble :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Robię coś podobnego, ale na słodko, zamiast wody jogurt, albo serek waniliowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sroka z nabiałem to już wariacja w temacie kluchy leniwe , też często takie robimy ;)

      Usuń
  6. U nas to się nazywa kluski lane, pycha ;) Np. do sosiku myśliwskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat nie przepadam za tymi kluskami, wolę zwykły makaron.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepszejsze na świecie, uwielbiam😊

    OdpowiedzUsuń
  9. tez często takie robię jak moja mama robiła

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też tato robił , a teraz już o nich jakoś zapomniał. Muszę mu przypomnieć i się wprosić na obiadek ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.

Obsługiwane przez usługę Blogger.