Mój krem nr 4 -Fitomed - bezwodny regenerujący do cery bardzo suchej



Czy bezwodny , tłusty krem mogą używać nie tylko osoby z suchą skórą?
Ten krem jest tego idealnym przykładem.
 Wielozadaniowy naturalny krem, opatrunek, podkład, balsam i wcierka w jednym. Czego chcieć więcej ?


Pierwsza myśl, gdy odkręciłam wieczko - co to ma być?Krem? hmmmm czy oby na pewno
To kompletnie nie przypominało rządnego z kremów które o do tej pory używałam. Twardy, lekko grudkowata konsystencja.... przywiodło mi to na myśl olej kokosowy, a po przeczytaniu składu, wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.
W gruncie rzeczy, oleju kokosowego tam nie znalazłam  jednak ....
  • olej z awokado, (Ceniony za dużą zawartość witamin: A, B, E, H, K, PP, F, nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów i protein. Odżywia skórę, działa przeciwalergicznie, hamuje parowanie wody ze skóry.
  • olej z kiełków pszenicy,(Jeste bogaty w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), zawiera naturalne przeciwutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników. Zawiera lecytynę powstrzymującą utratę wody przez skórę, doskonale nawilża, zmiękcza i natłuszcza skórę. Przyspiesza odbudowę zniszczonego naskórka. Poprawia ogólny wygląd skóry.)
  • masło shea, (jest bogate w witaminy A i E które sprawiają że skóra po jego zastosowaniu jest gładka, dobrze nawilżona i pokryta zabezpieczającym lipidowym filmem. Ponadto zawiera ono witaminę F która pomaga rozluźnić i rozgrzać napięte mięśnie. Substancje zawarte w maśle chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia jej elastyczność.
    Karite jest naturalnym filtrem słonecznym (jednak o niewysokim współczynniku powstrzymania promieniowania ultrafioletowego – UV).Nie powoduje alergii.)
  • masło kakaowe.(Charakteryzuje się całkowitą zgodnością ze skórą oznacza to, że składniki w nim zawarte są przez skórę tolerowane i łatwo wchłaniane. Zawiera naturalne antyutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników, niszczących skórę. Zawiera witaminy, potas, magnez, wapno i żelazo, nawilża i regeneruje skórę dzięki zawartości kwasu oleinowego,nadaje skórze połysk i gładkość)
Nie ma się więc co dziwić ,że twarde lekko grudkowate mazidło odbiegało od kremowych konsystencji tradycyjnych  kremów, do tego wszystkiego jest bezzapachowe ( chociaż można by polemizować bo ja wyczuwam lekką kakaową nutkę).
Z lekką dozą nieśmiałości, w pierwszej kolejności posmarowałam dłonie (no bo jakby inaczej ;)).
Oj. Tłusto, bardzo tłusto, ale rozprowadził się doskonale. Zachował się własnie tak jak masło shea, po kontakcie z ciepła skórą rozpływa się i staje się lekkim olejkiem.
Dość długo się wchłania, ale naturalne oleje mają to do siebie, czasem jeśli są w nadmiarze należy zebrać papierowym ręcznikiem ich nadmiar, ale w odpowiedniej ilości nie jest to jakiś masakrycznie długi czas.
Kilka razy zastosowałam krem jako typową maskę na dłonie.
Po pracy w ogródku, moje dłonie wołały o pomoc i duża ilość kremu wraz z bawełnianymi rękawiczkami dała świetny efekt. Nawet skóra przy paznokciach, z którą mam często problemy - szybko rogowacieje/twardnieje-zdawała się dużo jaśniejsza i bardziej miękka.
Krem dzięki idealnie dobranym składnikom, ma świetne działanie regenerujące i odbudowuje w szybkim czasie barierę lipidową skóry.
Skórki przy paznokciowe też skorzystały na kuracji wcieranie kremu w dłonie wpłynęło również na ich miękkość.
Podsumowując - na dłoniach zdał egzamin celująco.



Po kilku dniach testowania mojego kremu nr4 jedynie na dłoniach, przyszedł czas na twarz.
Zważając na fakt, iż w składzie znajduje się shea, które za każdym razem zapycha mi skórę, postanowiłam użyć kremu jedynie pod oczy - tak jak wskazuje etykieta - i na przesuszone (ostatnimi czasy) czoło.
Błąd! czerwone światełko ,zaświeciło się po dwóch dniach gdy na samym środku czoła pojawiła mi się taka dioda jak nigdy. Zostawiłam tylko krem pod oczy, błąd nr2 . Zaczęły swędzieć mnie całe oczy i na policzku  wysypało mnie jak nastolatkę. (podejrzewam że to jednak olej z kiełków pszenicy mnie uczulił)
Jednak jako masełko do ust - spisuje się dobrze.
Cóż, po raz kolejny, udowodniłam sobie że moja wrażliwa skóra nie toleruje niektórych maseł i olei. Szkoda, bo ten krem jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, i stosowanie go w okresie wiosenno-letnim skutecznie chroni delikatną skórę oczu.
Podsumowując - na twarzy mimo chęci krem zaliczył mierną.

Jednak nie poddałam się i znalazłam dla niego kilka zastosowań, krem nr 4 jest na tyle wydajny, że można z nim podziałać na wielu frontach.

Jako wcierka /Olejowanie włosów - przy suchych włosach-wystarczy rozpuścić niewielką ilość kremu w ciepłej kąpieli wodnej i wmasować w końcówki włosów, można pokusić się i iść o krok dalej i wmasować miksturę w skórę głowy przy problemach z łuszczącą skórą. Trzeba się odrobinę namęczyć przy zmywaniu,ale uwierzcie opłaca się.

Jako peeling i po peelingu - zwłaszcza do stóp, po głebokim peelingu zastosowany krem świetnie regeneruje i łagodzi skórę. Dodając odrobinę cukru,czy kawy  do kremu możemy z powodzeniem wymasować dłonie,stopy,kolana czy łokcie.

Jako odżywka do paznokci i skórek - codzienne wcieranie daje bardzo dobre efekty, paznokcie są silniejsze, ale szczególnie skórki korzystnie reagują na składniki kremu, nie pękają,są miękkie i delikatne.

Jako opatrunek- tak, tak, działa cudownie na wszelkie otarcia i stłuczenia. Siniaki dzięki  niem goją się dużo szybciej.






Dużym atutem kremu jest jego oprawa graficzna, prosta nie przekombinowana, z konkretnymi informacjami i  tak naprawdę dzięki temu zachęcająca do zapoznania się z zawartością . Lubię takie proste w składzie kremy , odkręcasz wieczko i wydobywasz z niego samo dobro.
Gdyby jeszcze nie zapychał aż tak - byłby moim ratunkowym kremem nr 1 yyyy znaczy się nr 4 ;)

Znacie  kosmetyki Fitomed?

Opis dodatkowy


Zalecany  cera bardzo sucha,popękana i zniszczona
OdżywiaTak
NawilżaTak
Składniki  triticum vulgare germ oil,persea gratissima oil,butyrospermum parkii(shea) fruit butter,theaobroma cacao seed butter.
   

Opakowanie50ml zakręcany słoiczek
   
Cena            ok.25zł
Dostępny     sklep patronacki Fitoteka.pl

za możliwość testowania dziękuję 





Ps: zapewne zapomniała napisać połowy rzeczy które miałam w głowie, ale ten krem  to temat  rzeka ;)
żródło opisów składników  ecospa.pl

4 komentarze:

  1. ogólnie Fitomed ma bardzo fajne kosmetyki, a kremy juz w szczególności ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tym kremie szkoda,że zapycha bo i ja mam tak samo jak ty masełka często mi zapychają skórę . Nawet gdy smaruje ciało to na ramionach ,dekolcie mi coś wyskoczy:(

    OdpowiedzUsuń
  3. No skoro tak chwalisz to może kupię mamie przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  4. TO jaki krem polecasz na zime? szukam i szukam...i mało takich bez wody .. :-(

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.

Obsługiwane przez usługę Blogger.