5 komentarze
  1. Nie tylko moje dziecko tak ma - ja też. Jak tylko założę jakiś nowy ciuszek zaraz się czymś zalewam, albo o coś zaczepiam. Ostatnio był to tłuszcz z łososia - pokonałam go za pomocą odplamiacza Ariela. Co do proszków - jakoś nie mam do nich przekonania, zdecydowanie wole płyny. Zawsze mam wrażenie, ze proszek osadza się w załamaniach ubrań i niedokładnie wypłukuje (szczególnie przy ciemnych ciuszkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę płyny, ale w ramach testu proszki spisały się na medal.

      Usuń
  2. czyli wart naszej uwagi... Aczkolwiek nie wiem gdzie kupić, nigdzie nie widziałam :/
    Ja dostałam płyny do płukania, jednak wolała bym je testować razem z tym samym proszkiem, by wiedzieć czy na pewno produkt nie uczula...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta to nowe produkty, więc troszkę czasu minie zanim zaczną częściej pokazywać się w sklepach - musimy uzbroić się w cierpliwość ;)

      Usuń
  3. Na allegro śa dostępne te proszki, jak również płyny do prania czy żele do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.