11 komentarze
  1. Weź no, nie rób ni tak, bo czuje się jak płaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama przy tym ryczę ;) ale to chyba dobrze

      Usuń
  2. No, Kochana, jestem pod wrażeniem.
    Z Testereczki zrobiła się Pisareczka i to całkiem przyjemna dla oka i myśli.
    Będzie kontynuacja?
    Nie poprzestawaj na jednym wpisie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozważam taką opcję, ale nie wiem czy wytrzymacie nerwowo :P

      Usuń
    2. Damy radę. Kontynuuj :)
      Gdybyś chciała na mojej stronie w swoim blogu zamieszczać takie wpisy - bardzo chętnie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zadziwiasz mnie cóerczko coraz bardziej.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. t.z że się podobało ;) przecież mówiłam że jeszcze nieraz.

      Usuń
  4. smutne; łatwiej pisać smutne rzeczy wiem... pięknie. czekam na jeszcze. a co do tekstu, to ja tez uczę się dopiero, żeby mówić to co się myśli (w domu tez się wiele rzeczy przemilczało, a życie ucieka i może już nie będzie okazji, żeby powiedzieć TO). powodzenia w dalszych wzmaganiach z "piórem".
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie super. Jestem jednak zadania (a może to moje marzenie) że te smutne chwile powinny być jak sen (dokładnie tak jak to przedstawiłaś) i jak każdy sen powinny kończyć się wraz ze świtem. Krótko mówiąc życzę Ci napisania jednak książki. Książki pełnej miłych i pozytywnych "snów". Rzadko kupuję książki (niestety), ale obiecuję że Twoje pierwsze wydanie nabędę choćbym musiał kredyt wziąć. (co ważniejsze - przeczytam!!!)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.