17 komentarze
  1. Kochana ze smiechu zaplulam komorczaka! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi mam nadzieję że to nie przez brak jedynek :P

      Usuń
  2. Haha - dobre - choć prawdziwe - i kto mówi ,że bycie matką to nie praca w warunkach szkodliwych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już na pewno w ekstremalnych

      Usuń
  3. kochana a Tyswoje straciłas ze o tym piszesz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga są właśnie w stanie rozchwiania :P

      Usuń
  4. Oj tak prawdziwe może od razu nie będą to jedynki,ale sińce na pewno:) mój synek upodobał sobie moją rękę i ją namiętnie ściska,przytula,ale bez delikatności czasem czego wynikiem są sińce cieszę ,się że teraz zima (jesień:P) bo by było,że mąż mnie bije:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo Agnieszka siniaki też już patologią podlatują ;) (ja już swoich nie liczę)

      Usuń
  5. hahahahha idealne porady! super ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiałam się:) I tym sposobem mając niski wzrost, krótkie ręce i zaczynające chodzić dziecko nie mam pojęcia jak to się dzieje, że jeszcze mam jedynki:) Choć już lekko wyszczerbione:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesz się kochana i pilnuj ich dobrze ;)

      Usuń
  7. Uśmiałam się :D O części nie wiedziałam, a część której tu nie ma pewnie sama doświadczę ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Szlag to ja Mirka żyłam do tej pory w błogiej nieświadomości :)i na szczęście ze swoimi jedynkami póki co nierozchwianymi....;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, co prawda to prawda, trzeba być czujnym

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojjj tak kilka razy w panice macałam sobie zęby , czy jeszcze je mam! Szczególnie często obrywam "z główki"

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham jak piszesz :) chcę jeszcze

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.