22 komentarze
  1. Coś od początku przeczuwalam , że o jakąś czekoladkę chodzi :)
    Ładnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny styl pisania i ja zdradziłam wczoraj u już nawet dziś rano z czekoladą wedel creme brulee pyszna nie mogłam się powstrzymać:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha,ha :) genialne :) oj czuję że jest nas więcej zdradzających ,ja wczoraj miałam nocny seans tenisowy z małym wsparciem kruchych ciasteczek ale uderzyłam się w pierś ;) dzisiaj rano i 15 min ćwiczyłam ....brzuszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi a ja podła nie odpokutowałam ... w dupsko pójdzie jak nic

      Usuń
  4. hehe lubie zdradzać z czekoladka hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczekaj niech usłyszy to twój mąż :P

      Usuń
  5. Ty to wiesz jak zachęcić do przeczytania wpisu,po takim wstępie,nie dało się przejść obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre dobre :) Nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zarumieniłam się
      Ps: to pierwszy "męski" komentarz na blogu, nie wliczając mojego taty - (bo tata to tata ;)) Dziękuję

      Usuń
  7. świetne rozkręcenie opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehehe fantastyczny wiersz! :) Początkowo pomyślałam, że TŻ został zdradzony :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem pod wrażeniem ... :) (!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam pod wrażeniem, że go zjadłam.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. haha tylko żytnie, bezcukrowe :)

      Usuń
  11. I dlatego nie stosuję żadnych diet - nie potrafiłabym pozostać wierna ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.