9 komentarze
  1. piękna recenzja! ... a mogę pomarańczkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda? Śliczny ten zapach femme, nie wąchałam próbki, jedynie kartkę w katalogu, ale zdobył moje serce bo przypomna mi odrobinkę Diora Addict eau fraiche z 2012 roku, na który nie mogę sobie pozwolić (prawie 500zł za 100ml... )
    A co do kremów Isana - znam, moja ciocia je bardzo lubi, ja z Isany posiadam jedynie balsam z mocznikiem. Mam wymagającą skórę i chyba ta wersja byłaby dla mnie za słaba :( Obecnie używam żurawinowo-cytrynowego z Pat&Rub, który dostałam z zestawem. Świetnie nawilża!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS i mam w obserwowanych :)

      Usuń
    2. ten balsam urea jest świetny, troszkę zapach za mocny mam wrażenie.
      A kremem mnie zaciekawiłaś muszę spróbować.

      Usuń
    3. Tutaj opublikowałam zdjęcie i źródło skąd zamówiłam http://moj-lifestyle.blogspot.com/2014/02/zdobycze-w-2014-na-sprzedaz-estee.html
      Trochę drogi, ale w zestawie tak tego nie odczułam i miałam spory rabat - tam często są promocje, a kosmetyki Kingi Rusin naprawdę są super :)

      Usuń
  3. Nie znam go,ale zapach pomarańczy by mnie uwiódł :),teraz mam dwie z Bale i neutrogene też fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam do nich przekonania ale po tej recenzji chyba niuchnę zapach :) Bo kusi!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.